poniedziałek, 17 października 2011

"Kuczka"


Szałas, namiot, kuczka to główny rekwizyt trwającego właśnie święta Sukot, upamiętniający przenośny "dom" z czasów biblijnej wędrówki Żydów przez pustynię. W trakcie siedmiodniowego święta w szałasach budowanych na gankach, balkonach, podwórkach, czy w ogrodach codziennie spożywa się przynajmniej jeden posiłek, a jeśli klimat na to pozwala - nocuje się, a nawet mieszka.

Szałas zbudowany jest zazwyczaj z desek, a nakryty liśćmi, tak aby widać było przez nie gwiazdy. W środku bogato dekorowany: dywanami, kilimami, wycinankami, łańcuchami. Ozdoby papierowe przygotowują głównie dzieci. Biesiaduje się w gronie rodziny i znajomych. Można także zaprosić kogoś, kto nie posiada własnego szałasu.

Czas na zdjęcie. Żart? Żart. Ilekroć przejeżdżam przez to krakowskie osiedle i widzę owe podniebne dobudówki, myślę o żydowskich kuczkach. Prawdziwe do obejrzenia i podziwiania w poście "Otwarte bramy Będzina". W tym niewielkim miasteczku zachowało się ich wyjątkowo dużo.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza