W Krakowie jesień. Jesień i nic tego nie zmieni. Ostatnie ciepłe dni minęły bezpowrotnie. Za to włączyli ogrzewanie i po raz pierwszy od kilku lat nie musiałam dzwonić i dopominać się o to. Miło siedzi się w domu. Do łask wrócił czajnik na podgrzewaczu, z porcją herbaty na cały wieczór. Obłożona książkami nie wychodzę spod kocyka. I tylko...

Źródło
