Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 listopada 2022

Królowa piękna

 
"Królowa piękna..." Z Jerozolimy, a jakże! To kolejna wciągająca saga zacnej żydowskiej rodziny. Od jakiegoś czasu na Netflix, jest już nawet II sezon. 
 
Czy polecam? Bardzo! 
 

środa, 7 kwietnia 2021

Inwent-aryzacja

 

Pewnie już nie pamiętacie tego posta, tymczasem służę podobnym przykładem. Pochodzi z filmu “Sklep przy głównej ulicy”. 


Stolarz Tónko Brtko, za sprawą wpływowego szwagra zostaje aryzatorem pasmanterii Rozálii Lautmannovej. W sobotni poranek zastaje sklep zamknięty na cztery spusty. Obruszona kobieta tłumaczy, że w Szabes nigdy nie sprzedaje. Po naradzie z Kucharem Brtko wywiesza na drzwiach pasmanterii kartkę: „Za účelom invent-arizácie zatvorené!!“ - Zamknięte z powodu inwent-aryzacji.


Chyba obok “wszędzie widzę Gwiazdy Dawida…” tworzy nam się druga ciekawa kategoria. Czego? Spostrzeżeń, aluzji, projekcji… Nazwijcie to jak chcecie.
 

wtorek, 6 kwietnia 2021

Dwa filmy

 
Wielkanocna klasyka w TV - “Znachor”, niespodzianka na Netflix - “Sklep przy głównej ulicy”. Dwa filmy, dwie książki. Przedwojenne romansidło i nowela holokaustowa. Młodziutka, śliczna Anna Dymna; fenomenalna Ida Kamińska. 

Dla zachowania równowagi.

 


 

czwartek, 25 marca 2021

Trzeci sezon

 
Pod postem “Shtisel” ImJakub zostawił komentarz: “Po drugim sezonie załamanie... nie będzie już trzeciego. Najlepszy serial jaki widziałem EVER.” 
 
I oto jest trzeci sezon! U Bobe Majse święto: czulent i dobre wino. Le chaim, reb Shtisel! Le chaim!
 

środa, 3 marca 2021

Psychoterapia według Rocketmana

 

Zamaszystym krokiem niepokonanego wkracza do kliniki odwykowej i z impetem wpada do sali, gdzie odbywa się terapia grupowa.

 

Ma na sobie sceniczny, bogaty, oryginalny strój.


Zaczyna opowiadać o swoim dzieciństwie, rozpina koszulę, odrywa rogi od hełmu na głowie, kłamie/tak mu się wydaje/chce w to wierzyć, że był kochany.


Płacze, wpada w szał.


Bez stroju, który leży obok, w szlafroku, ale wciąż w scenicznych okularach.


Ponownie scena wejścia do kliniki - z kostiumu odpadają pojedyncze pióra, cekiny.


Na kolejnej sesji siedzi w zwykłym dresie i zwykłych okularach, wśród zwykłych pacjentów. Nie jest gwiazdą, jest jednym z nich/coraz bardziej sobą.


Dochodzi do konfrontacji z bliskimi, którzy “pojawiają się” na terapii.


W końcu spotyka się z samym sobą - samotnym, skrzywdzonym dzieckiem sprzed lat, które pyta, czy w końcu go przytuli. Przytula.


……………………….


Nie, Elton John nie jest Żydem, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, ale Bobe Majse przytula wszystkich “wykluczonych” (tu homoseksualistów). Film jest świetny, w dodatku pięknie pokazuje istotę psychoterapii w telegraficznym skrócie.


Cóż mogę dodać… Oglądajcie i korzystajcie!

 


poniedziałek, 6 lipca 2020

Alan


Na Netflixie pojawiła się “Gra tajemnic” z 2014 roku. Być może moment to nieprzypadkowy, z uwagi na zbliżającą się wielkimi krokami II turę wyborów prezydenckich.

Film opowiada historię złamania kodu słynnej Enigmy, którego dokonał genialny matematyk i logik - Alan Turing, uważany także za prekursora informatyki i sztucznej inteligencji.

Alan był homoseksualistą, co w latach 40-tych traktowano na równi z przestępstwem (sic!) Nie trafił wprawdzie do więzienia, gdyż wybrał, fatalną zresztą w skutkach przymusową “terapię hormonalną”. Zdegradowany i poniżony, 7 czerwca 1954 popełnił samobójstwo.

Dlaczego piszę o tym niecały tydzień przed wyborami? Wszystkim nam dobrze jest znany stosunek PiS do LGBT. Piszę zatem ku przestrodze. Zanim Wasz długopis postawi krzyżyk na wyborczej karcie, przypomnijcie sobie o genialnym, przedwcześnie straconym dla ludzkości Alanie Turingu.


sobota, 28 marca 2020

Unorthodox


I tak siedzicie na Netflixie, prawda? Wystarczy zatem “przełączyć kanał” na mini serial 'Unorthodox' - inspirowany prawdziwą historią Deborah Feldman i jej książką pod tym samym tytułem.

Dwadzieścia trzy długie lata w wyjątkowo wymagającej satmarskiej społeczności chasydzkiej. Tyle wytrzymała Deborah. Najpierw pod czujnym okiem wychowujących ją dziadków i oschłych ciotek, później wybranego przez swatkę męża. Córka lesbijki i mężczyzny z deficytem umysłowym nie mogła przynieść chluby rodzinie. Nie tego zresztą oczekiwano od kobiety. Jedynie skromnego wypełniania roli żony i matki.

Deborah pragnęła więcej - o wiele więcej, niż potajemnego czytania książek i posiadania ładnych ubrań. Pragnęła “całego świata”, ze wszystkimi jego możliwościami.

Taka już chyba się urodziła. Z wewnętrzną niezgodą na otaczającą ją rzeczywistość i rządzące nią reguły. Z instynktem; płynącą z intelektu, obserwacji, logiki i zdrowego rozsądku mocą; siłą charakteru, by nie ulec, nie poddać się; wolą przetrwania na własnych zasadach. Wiedzą, czego chce, lub przynajmniej czego nie chce. Nic nie mogło pokrzyżować jej planów, stanąć na przeszkodzie tak silnej determinacji.

Pewnego razu wybrała się do centrum Nowego Jorku. Gdy pociąg wjechał na most - spojrzała w dół na szare, brudne ulice i dachy zaniedbanych kamienic Williamsburga - dzielnicy, w której mieszkała. Poczuła wyraźnie, że znalazła się “dość wysoko, by przezwyciężyć płytkość i miałkość tego miejsca”.

Do perfekcji opanowała sztukę chasydzkiej mimikry, a pod peruką zdołała ukryć znacznie więcej niż tylko prawdziwe włosy.

“Nie będę milczeć wiecznie. Pewnego dnia zacznę mówić i nigdy nie przestanę” - obiecała swojemu nowonarodzonemu synowi. Spełniła obietnicę. Jej efekt mamy przed sobą.

Wspomnienia Deborah Feldman to nie tylko przestroga przed opresyjnością religii. To także fascynująca podróż w głąb świata ultraortodoksji, do którego zarówno goje, jak i świeccy Żydzi nie mają wstępu. Wiedza książkowa nie może konkurować z osobistym losem - doświadczeniami, często bardzo intymnymi, którymi Autorka tak szczerze dzieli się z czytelnikiem.

Chasydzka feministka - jak sama siebie nazwała - uświadamia nam, że różnorodność jest wielką wartością, pod warunkiem, że nie łamie niczyjej wolności. Wolności w jej najważniejszym aspekcie - samostanowienia o sobie.

Paradoksalnie, przeklęta przez “swoich” Deborah zastosowała się jedynie do mądrych i pięknych słów z Talmudu: “Jeżeli nie ja dla mnie - kto dla mnie? (...) A jeśli nie teraz - to kiedy?”* /Hilel Starszy, “Pirke Awot” (Sentencje Ojców) - szczególny traktat talmudyczny dotyczący stosunku człowieka do siebie samego/

Gorąco polecam ten wywiad z Deborah.



wtorek, 24 marca 2020

Partia


Poniższy dialog pochodzi ze, świetnego zresztą filmu “Kłamstwo doskonałe”.

A: Czy ma pan czystą kartotekę?
B: Tak.
A: Żadnego związku z narodowymi socjalistami? Nie jest pan członkiem partii?
B: Nie.
A: Żadna ze spotkanych osób nie wspiera nazistów. To jakiś cud, że doszli do władzy.

Przenieśmy tę sytuację na rodzimy grunt i spróbujmy kogoś zapytać, czy głosował na PiS :)

poniedziałek, 22 lipca 2019

Golem


Znacie legendę o Golemie? Monstrum z gliny stworzonym za pomocą tajemnych rytuałów na obraz i podobieństwo człowieka, ożywionym wsuniętą do ust karteczką z hebrajskim słowem Emet (prawda). Postać o nadnaturalnych mocach miała bronić społeczność żydowską przed wrogami. Zbuntowany Golem w końcu zaatakował swoich. Usunięcie pierwszej litery przekształciło Prawdę w Śmierć (met – umrzeć, martwy). Rabin-stwórca zamienił olbrzyma w kupkę prochu.
 
Na Netflixie możecie obejrzeć ‘The Golem’ – najnowszą ekranizację legendy, tym razem z wątkiem feministycznym. Mroczny, brutalny, intrygujący obraz.



wtorek, 19 lutego 2019

Kino i Netflix, Netflix i kino


Dzisiaj znowu będzie o filmach. Tylko dwóch, za to takich, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie.

Nominowany do trzech Oscarów (najlepsza aktorka pierwszoplanowa, najlepszy aktor drugoplanowy, najlepszy scenariusz adaptowany) ‘Can you ever forgive me’ opowiada historię Lee Israel - amerykańskiej pisarki, która zasłynęła z fałszowania listów sławnych tego świata. Podróbki okazały się genialne, głównie jeśli chodzi o styl pisania naśladowanych osób. W antykwarycznym i kolekcjonerskim gronie uchodziły za prawdziwe rarytasy.

Za co uwielbiam ten film? Za fabułę, grę aktorską, kameralność (produkcja niskosufitowa ;) akcja rozgrywa się na bliskim planie), muzykę… Wciąż do niego wracam i wciąż nie mam dosyć. Wszystkie nominacje w pełni zasłużone, teraz trzymam kciuki za werdykt!

Zaś na starym, dobrym ;) Netflixie polecam izraelski serial ‘Fauda’ (chaos, rebelia) - o bliskowschodnim konflikcie. Emerytowany agent służb specjalnych powraca, aby dopaść palestyńskiego terrorystę (w każdym z dwóch sezonów innego).

Opis nie zwala z nóg, film więc łatwo przeoczyć, a szkoda. Przez cały czas trzyma widza w najwyższym napięciu, ma głębsze psychologiczne tło, żadnej ze stron konfliktu nie stawia w lepszym świetle. W moim prywatnym rankingu otrzymał najwyższy stopień oglądalności :) - po prostu nie mogę doczekać się powrotu do domu, by - koniecznie! - z kieliszkiem wina i czymś pysznym pod ręką rozsiąść się przed telewizorem.



niedziela, 23 grudnia 2018

Shtisel


Teraz każdy ogląda Netflix. Mam i ja! :)

Znajomej, która tłumaczyła kilka odcinków zawdzięczam namiar na “Shtisel” - serial o życiu ortodoksyjnych Żydów. To film fabularny, który przypomina trochę dokument.

Polecam, bo jest uroczy, klimatyczny, no i bardzo, bardzo żydowski. Sporo można się z niego dowiedzieć.

Lubię wyłapywać judaistyczne smaczki… niebieski i czerwony napis nad zlewem, niełatwy los aguny…


- fragment filmu -
 

Panie rozmawiają w jidysz. Języku Żydów aszkenazyjskich, który najłatwiej zdefiniować tak: alfabet hebrajski, słownictwo (głównie) niemieckie, gramatyka słowiańska. A na końcu wypowiedzi usłyszycie swojskie “kasze”.

wtorek, 18 lipca 2017

Zadanie


Budowa jednego domu dla rodziny robotników kosztuje 15 tysięcy marek, a budowa zakładu psychiatrycznego 6 milionów. Ile domów dla robotników można by wybudować za tę sumę?

Szkolne zadanie arytmetyczne spod znaku swastyki pochodzi z filmu "Amen".

 

poniedziałek, 12 października 2015

Kolejna


Za oknem, w kuchni i sercu. Jesień, jesień, jesień! U jej boku wierni towarzysze: książka, film, spektakl. 


"Narzeczona Schulza" - Józefina Szelińska, Juna, w latach 1933-1937 była narzeczoną Brunona Schulza - genialnego pisarza, malarza, autora "Sklepów cynamonowych" i "Sanatorium pod Klepsydrą". Ukrywała to przez niemal pół wieku. W powojennych ankietach podawała stan cywilny: samotna. Wszystko inne jest grą pamięci i wyobraźni.” Źródło


"Złota dama" relacjonuje sądowy bój pomiędzy austriackim rządem a Marią Altmann – urodzoną w Wiedniu Żydówką, która po wkroczeniu Hitlera uciekła z mężem do Stanów Zjednoczonych. Stawką tej nierównej batalii jest namalowany przez Gustawa Klimta portret Adeli Bloch-Bauer. Przed II wojną światową obraz należał do rodziny Altmannów, później trafił w ręce nazistów, by ostatecznie stać się perłą w koronie wiedeńskiego muzeum. Leciwej i niezbyt majętnej bohaterce pomaga syn jej przyjaciółki – początkujący prawnik Randol (...) Sercem filmu jest właśnie relacja między tą nietypową parą, która postanowiła zrobić porządek nad pięknym, modrym Dunajem.” Źródło


"Płomień żądzy" ("Jakiś i Pupcze") Hanocha Levina to nie tylko czarna komedia perypetii matrymonialnych, której obiektami są antybohaterzy: impotent i brzydula, ale i dramat przemijania oraz okrutnej konfrontacji marzenia z rzeczywistością ponad ludzką wytrzymałość." Źródło


Czulenty, cymesy, Jankielowe zupy...



A na deser… garść witamin w duecie.

niedziela, 22 grudnia 2013

Chodź, opowiem ci bajeczkę...


Holokaust w dziecięcej bajce. Trudno uwierzyć? “Uciekające kurczaki” są pełne nie pozostawiających wątpliwości odniesień i analogii:
- kurza ferma przypominająca obóz koncentracyjny (druty, baraki, apele)
- niezdolny do pracy (nie znoszący jaj) kurczak zostaje zabity
- za próbę ucieczki kurczak trafia do ciemnej komórki - ziemianki (karcer)
- farmer jak strażnik
- groźne psy
- żona farmera przechadzająca się wśród ustawionych jak na apelu kurczaków, w gumiakach jak oficerki, typująca niewydajne kurczaki (selekcja)
- przymusowa praca - znoszenie jaj
- przerabianie kurczaków na placki drobiowe (włosy na koce, tłuszcz na mydło, skóra na abażury)
- piec do smażenia placków (krematorium)
- powstanie kurczaków (powstanie w getcie warszawskim, ucieczka z Sobiboru)

Mniej drastyczna bajka to “Gdzie jest Nemo?”:
- rekin morderca przerywa sielankowe życie dwóch rybek błazenek - zabija żonę i kilkaset jajeczek - dzieci (Holokaust); ocalał tylko Nemo i jego ojciec
- ojciec jest nadopiekuńczy wobec Nemo, odczuwa silny lęk, który projektuje na synka: “Ocean jest groźny”, “Zostań ze mną”, “Jak śmiesz wypływać na głębię!”, “Trzymaj się mojej płetwy” (trauma postholokaustowa)

Najbardziej zawoalowany przekaz niesie ze sobą “Shrek”:
- tutuł filmu w jidysz znaczy “potwór”, a po niemiecku “terror”, “strach”
- samotne życie na bagnie (getto żydowskie, diaspora)
- polowanie z widłami na ogra (pogrom)
- “Mówią, że ogry robią z kości chleb” (dodawanie do macy krwi chrześcijańskiego dziecka)
- Shrek (Żyd), Fiona (Żydówka), Lord Farquaad (Hitler)
- przemiana Fiony z księżniczki w ogrzycę (tylko pod osłoną nocy może być sobą i czuje się bezpieczna; tzw. “dobry wygląd” za dnia skrywa prawdziwą tożsamość Fiony)

Holokaust w dziecięcej bajce? Niewątpliwie, tylko… czy to aby są jeszcze bajki dla dzieci? Jedno pozostaje w nich niezmienne - szczęśliwe zakończenie.



wtorek, 12 listopada 2013

Nie tylko “Skrzypek…”


Gdy po śmierci ojca Yentl odsłania lustro, nie widzi w nim anioła z mieczem, a jedynie własne, zmienione w chłopięce oblicze. Obcięte włosy, druciane okulary, ubiór na modłę studenta jesziwy… Czemu ma służyć to przebranie? Życiu w zgodzie z sobą i spełnianiu własnych pragnień.

Religia żydowska przewidziała dla Yentl tylko jeden możliwy scenariusz - rolę żony, matki i gospodyni domowej. W inteligentnej, wyedukowanej po kryjomu przez ojca-rabina dziewczynie rodzi się bunt. Zamiast świątecznych przepisów chce zgłębiać Talmud, zamiast rodzić dzieci - dyskutować.

Jesziwa w Bychawie staje się jej wymarzonym miejscem na ziemi. Pod przybranym imieniem Anszel zaprzyjaźnia się z Awigdorem i rodziną jego narzeczonej - Hadasy. Jak łatwo się domyślić - sielanka nie może trwać wiecznie. Wprawdzie Yentl nad wyraz dobrze gra swoją rolę, ale ta dość szybko zaczyna jej ciążyć…

Szolem Alejchem, Isaac Bashevis Singer… “Skrzypek na dachu”, “Yentl”... Z wielkiej literatury rodzą się równie wielkie filmy. Chętni na seans?
 

czwartek, 3 listopada 2011

Pierwsze skrzypce wśród musicali


Wyreżyserowany przez Normana Jewisona.
Zainspirowany powieścią klasyka literatury jidysz o pseudonimie Szolem Alejchem.
Z genialnym Chaimem Topolem w roli głównej.

Dość zagadek! Chodzi oczywiście o "Skrzypka na dachu". Dla mnie to archetyp żydowskości. Sukces filmu polega na tym, że równie dobrze ogląda się go ze znajomością tematu, jak i bez. Nie musi, choć może stanowić wspaniałą lekcję żydowskiej kultury i tradycji. Na taką lekcję - pierwszą z wielu - chcę Was dzisiaj zaprosić.

Scena, w której Tewje objaśnia, czym jest Tradycja.

Tora nie nakazuje pobożnym Żydom noszenia nakrycia głowy. Zwyczaj ten upamiętnia czasy Świątyni Jerozolimskiej i rytualny strój arcykapłana, którego część stanowiła tiara. Inne wytłumaczenie niosą Diaspora i mroczne czasy Średniowiecza. W 1215 roku niechętny Żydom kościół katolicki wprowadza tzw. znaki hańby - m.in. charakterystyczne szpiczaste czapki, które Żydzi muszą nosić, by odróżniać się od chrześcijan.

Talit katan (mały tałes) to rodzaj zakładanej pod ubranie kamizelki z białego płótna, nie zszytej po bokach, z przodu zdobionej tak jak tałes - granatowymi lub czarnymi pasami, z przymocowanymi na rogach cicit – frędzlami, które należy wypuścić na wierzch spodni. Cicit przypominają Żydom o 613 nakazach i zakazach, których powinien przestrzegać każdy wyznawca judaizmu.

Halacha (żydowskie prawo) reguluje każdy aspekt życia pobożnego Żyda. Dlatego w judaizmie ortodoksyjnym nie możemy rozdzielić tego, co świeckie od tego, co religijne. Obie te płaszczyzny przenikają się wzajemnie i uzupełniają. Poza tym każda z płci ma przypisane określone role: kobiety zajmują się domem i wychowują dzieci, a mężczyźni utrzymują rodzinę i studiują święte księgi. Odwieczny porządek rzeczy pozwala Żydom zachować równowagę. Jak mówi Tewje: "Każdy wie, kim jest i czego od niego oczekuje Bóg."



Źródło

czwartek, 16 czerwca 2011

Pretekst


Jan Kiepura - słynny polski tenor - nie urodził się Żydem, choć mógł nim być, w dodatku "prawdziwym" - halachicznym, bo z matki Żydówki. Tyle, że Miriam z domu Neuman w wieku piętnastu lat przyjęła chrzest. Dziecka konwertytki judaizm nie uznaje za Żyda.

Bardzo chcę pokazać na Bobe Majse pozostałości przedwojennego splendoru słynnego krynickiego pensjonatu "Patria", którego właścicielem był Jan Kiepura. I wiecie co? Każdy pretekst uważam za dobry ;)

Luksusowy hotel "Patria" został oddany do użytku gości w dzień Bożego Narodzenia 1933 roku.

Obrotowe drzwi wejściowe.

Zachowana marmurowa oprawa recepcji. Zdarzało się, że z "okna" powyżej Kiepura śpiewał dla gości.

Główne schody. Lwowskie marmury i alabaster.

Dawna sala balowa. Lampy, lustra, układ sali, schody - wszystko jak za czasów Kiepury.

Oryginalne drzwi do kabiny telefonicznej.

Przedwojenna umywalka i armatura.

Kiepura promował polskie marki. Przedwojenne kafelki w jednej z łazienek.

Zachowana szafa na ubrania.

Oryginalny piec w podziemiach budynku.

Na You Tube możecie obejrzeć "Książątko" - film z 1937 roku, prawie w całości nakręcony w "Patrii". Miły, lekki, zabawny i oczywiście z happy endem. Idealny na weekend :)