Grudzień na blogu rozpocznę zaskakująco, bowiem to, co uwieczniła moja komórka w jednej z krakowskich cukierni w pełni zasługuje na tytułowe miano.
Proszę Państwa, oto szopka: z piernika, lukru i czekolady. Są aniołowie, jest sianko, na razie wszystko jak należy. Na sianku zaś... świnka w koronie, a nad nią żółta Gwiazda Dawida.
Pewnie jeszcze teraz stoję jak wryta przed cukierniczą gablotą i zastanawiam się, jaki żartowniś (czy może raczej trefniś) obmyślił i wykonał to dziwo? Po co, dla kogo, bo chyba nie przeciwko komu?
Proszę Państwa, oto szopka!
Rozczarowanych jakością zdjęcia (sama do nich należę:) bardzo przepraszam, ale do cukierni nie chodzimy z aparatem fotograficznym i kompletem obiektywów, a szkoda, wielka szkoda! :)