sobota, 7 czerwca 2014

Próżna


Na temat Festiwalu “Warszawa Singera” zdania są podzielone. Wiele osób uważa, że to żydowska Cepelia. Pomysłodawcy podkreślają, że ma on charakter ludyczny. Skądinąd wiadomo, że w ludyczność wpisany jest kicz. Ja kiczu nie lubię, a jednak festiwal ten ma dla mnie swój mocny, bardzo mocny punkt.

Projekt Próżna. Próba odpowiedzi na pytanie, jak współczesne formy artystycznego wyrazu opowiadają o przeszłości. Tej żydowskiej, choć nie tylko warszawskiej - na ostatniej przedwojennej warszawskiej ulicy.

Zarówno tłem, jak i bohaterem artystycznych wydarzeń jest zrujnowana kamienica, jej bramy, podwórka, wnętrza sklepów i mieszkań z nielicznymi pozostałościami dawnego życia (schody, wanna, umywalka, kafle ścienne, czy podłogowe).

Oto moje ulubione “teatry”, które rozegrały się na Próżnej w latach 2005 - 2010.

2005. Krystyna Piotrowska. “Luli, luli…”.
We wnętrzu dawnego sklepu rozerwana poduszka i unoszące się w powietrzu pierze. Wszystko przy dźwiękach sefardyjskiej kołysanki. W “tradycji” żydowskiej pierze kojarzy się z pogromem, lub pacyfikowanym gettem.

2006. Krystyna Piotrowska. “Karp”.
W przedwojennej wannie żywy karp. Ryba o tyle uniwersalna, że mocno obecna zarówno w kuchni żydowskiej, jak i polskiej. Na ścianie wydruki przepisów - na karpia “po żydowsku” i “po polsku”.

2007. Jarosław Kozakiewicz. “Puk, puk”.
Stare drzwi z kamienic przy Próżnej pomalowane na kolor żółty. Tą barwą naznaczano europejskich Żydów od średniowiecza (żółte szpiczaste czapki, żółte Gwiazdy Dawida).

2009. Krystyna Piotrowska. “Oczy niebieskie”.
Dwa identyczne czarno-białe zdjęcia matki artystki, różniące się jedynie kolorem oczu. Na jednej fotografii niebieskie, na drugiej czarne. Na ścianie powyżej niedbały napis: “Oczy niebieskie, życie królewskie. Oczy czarne, życie marne.”

2009. Waldemar Tatarczuk. “Było. Jest. Nie będzie”.
Film nakręcony w kamienicy na Próżnej. W jednym z pomieszczeń artysta tworzy z resztek tynku i farb napis j.w. Słowa “było” i “jest” zadeptują pierwsi zwiedzający. Pozostaje tylko “nie będzie”.

2009. Hubert Czerepok. “Człowiek”.
Świecący na czerwono napis-neon - CZŁOWIEK. Literka “C” mruga i gaśnie. Zostaje wtedy ZŁO WIEK.

2009. Ronen Eidelman. “Ku pamięci żyjącym”.
Fragment ściany bez tynku, bez farby. W każdym żydowskim domu zachowywano taki na pamiątkę zburzenia Świątyni Jerozolimskiej. Nałożenie świeżego tynku na nagie miejsce, a więc niejako odwrócenie procesu, symbolizuje pamięć żyjących.

2010. Krystyna Piotrowska. “Dybuk”.
Na tle klatki schodowej zwisające dwa czarne warkocze. Dybuk to - wedle kabały - duch zmarłego, lub zmarłej zamieszkujący ciało żywego człowieka; także - błądząca dusza.

Wydarzenia j.w. oraz wiele, wiele innych można obejrzeć na wspaniałej, klimatycznej stronie Projekt Próżna. Tego typu sztuka współczesna przemawia do mnie i to bardzo. Proste, błyskotliwe, wzbudzające emocje środki wyrazu. I jeszcze… ulubiona artystka, a zarazem kurator wystawy - Krystyna Piotrowska. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza