niedziela, 4 stycznia 2015

Muzeum


“Urodziłem się w Wadowicach.” Cytat, a zarazem zgrabne logo zdradza, że chodzi o Dom Rodzinny Jana Pawła II. Nie zamierzałam zwiedzać go z kilku powodów. Życiorys papieża znam dość dobrze, a pogłębianiem tematu nie jestem zainteresowana; miejsce nie stanowi dla mnie obiektu kultu; obawiałam się hagiografii i mocno religijnej retoryki; nie chciałam poczuć się jak na kazaniu, lub lekcji religii.

Co mnie ostatecznie przekonało? Ciekawie zaaranżowany dziedziniec kamienicy, z którego kiedyś było wejście do mieszkania Wojtyłów; obecnie zadaszony i możliwy do oglądania przez szybę. Mądre rozwiązanie - pomyślałam. Szanuje historię i czyni to najważniejsze miejsce symbolicznie dostępnym, także dla przypadkowych przechodniów i osób, które nie chcą, lub nie mogą zwiedzić muzeum.

Coś jeszcze okazało się dla mnie ważne - fakt, że dom papieża zwiedza się wyłącznie z przewodnikiem, wliczonym w cenę biletu. Cena wprawdzie niemała (18 PLN), ale tyle teraz kosztują wizyty w miejscach na miarę XXI wieku.

Powiem krótko: wszystkie moje obawy rozwiały się już w pierwszej muzealnej sali, zaaranżowanej na wadowicką ulicę i wnętrze sklepu Chaima Bałamutha. Tu upamiętniono lokalnych Żydów, pokazano związki papieża Polaka z judaizmem.

A potem? Potem było tylko lepiej! (choć nic o Żydach)

Na czym polega fenomen Domu Rodzinnego Jana Pawła II w nowej odsłonie? Spójny, arcyciekawy projekt autorstwa Barbary i Jarosława Kłaputów; zachowanie i zgrabne wkomponowanie w całość tego, co oryginalne; rozwiązania oddziałujące bardziej na emocje niż intelekt; multimedia i ktoś, kto to wszystko umiejętnie połączy, przekaże i pokaże. Oprowadzająca nas siostra zakonna okazała się urodzonym przewodnikiem.

Wpis do Księgi Gości z dnia 29/12/2014: “Piękne, mądre, poruszające Muzeum. Ateistka.”


Źródło

Treść papieskiego kwitele: “Boże naszych ojców, Ty wybrałeś Abrahama i jego potomstwo, aby objawić swe Imię narodom. Jesteśmy głęboko zasmuceni postępowaniem tych, którzy w ciągu historii spowodowali cierpienia Twoich dzieci. Prosząc Cię o przebaczenie, chcemy zobowiązać się do prawdziwego braterstwa z narodami Przymierza.”

sobota, 3 stycznia 2015

W Nowym Roku


"Uczciwości we wszystkich jej wymiarach, co oznacza także tę najcichszą i najtrudniejszą uczciwość wobec samego siebie."

Tyle słowami Beaty Pawlikowskiej, a od siebie dodam, że życzę wszystkim... dowolnie interpretowanego... światła. 

Chanukije 5775, Kraków, Kazimierz.


 Przed Synagogą Izaaka.


Przed JCC (Centrum Społeczności Żydowskiej). Po lewej widoczna wschodnia ściana Templa (synagogi reformowanej). 

niedziela, 28 grudnia 2014

Lustereczko


Na krakowskim Kazimierzu - skwerku przy ul. Brzozowej owocują drzewa. W zimie. Za sprawą Mi Polin, The Machers i FKŻ wyrosły na nich symbole chrześcijańskiego Bożego Narodzenia i żydowskiej Chanuki - dwóch grudniowych świąt.

Ich lustrzane powierzchnie odbijają cały świat, w którym jest dość miejsca dla wszystkich. Czasami w symbolu jednej religii odbija się symbol drugiej.

Drzewka Zgody.
Drzewka Tolerancji.
Drzewka Wspólnego Świętowania.

Lustereczko, powiedz przecie, czyja religia najlepsza w świecie? Na krakowskim Kazimierzu - skwerku przy ul. Brzozowej to pytanie nie ma żadnego znaczenia.






sobota, 27 grudnia 2014

Kolacja


W "Wolnej miłości" Roma Ligocka wspomina, że nie tyle świąteczne, co odświętne dni potrzebne są nam wszystkim.



 





środa, 24 grudnia 2014

Życzę Wam...


Wszystkim Czytelnikom i Sympatykom Bobe Majse...


Obfitości


Mądrości

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Bez lukru


Fragment posta z bloga "Dzidziolki":

"Na większości blogów, które obserwujemy, jest już świątecznie, gęsto ściele się choinka, błyszczą bombki i pachnie piernikami. No to postanowiłam iść za ciosem i u nas także wprowadzić świąteczny nastrój – CHANUKOWY!!!
(...)
Przy okazji wyroku TK, znów wyłączyliśmy radio i nie zaglądamy do internetowych wiadomości, by odseparować się od komentarzy, typu: „Żydzi do gazu”, „zrobić im to samo, co oni zwierzętom”, „wy…ać do Izraela”, „najbardziej barbarzyński naród na świecie”, „barbarzyńcy, mordercy, krwiopijcy”, „trzeba ich było wszystkich dobić po wojnie”, „nie mają prawa bytu”, „won do Żydowa”, „Hitler nie dał rady, to i my nic nie zrobimy”, „karma do was wróci żydzi piepszeni”  (pisownia oryginalna)…

No to wesołych świąt."