niedziela, 22 września 2019

Jedźmy!


W pięknych i słonecznych okolicznościach przyrody poniższa zachęta brzmi jak rozkaz. Kto wie, kto wie… jesień jeszcze młoda… 

Jakieś podpowiedzi, zachęty, rekomendacje? Oczywiście w temacie bloga.


wtorek, 17 września 2019

poniedziałek, 16 września 2019

niedziela, 8 września 2019

Bis


Kazimierz i Esterka bis. Szalom szalom!


wtorek, 3 września 2019

Oko


Bystre oko Bobe Majse tuczy :) Oko Piotra, dodajmy. Ok, kołatki purimowe wypatrzyliśmy oboje… nie, jednak ja byłam pierwsza. Nieważne. Dream team nie sprzecza się o detale, dream team rozpiera radość z każdego najdrobniejszego znaleziska. Tym razem w Bułgarii.


Kazanłyk. Muzeum Archeologiczne.


Etyr. Skansen Etnograficzny. Puszka po cukierkach. Z reprezentacyjnego bulwaru Witosza w Sofii.


Etyr. Skansen Etnograficzny. Kołatki purimowe (jid. grager) w jednym ze sklepów / warsztatów.

środa, 28 sierpnia 2019

Limeryk


Muszę go wrzucić “w Internet”, bo przepadnie, przepadnie z kretesem! Chodzi o limeryk - wypadkową wycieczki do Rumunii i seansu z Szymborską. “Chwilami życie bywa znośne…” plasuje się w czołówce moich ulubionych filmów dokumentalnych. 
Limeryk leci tak…

Pewna dziewczyna z Rumunii
poszła na lunch do babuni.
Licząc na zielny zagon,
zjadła raptem estragon.
Obyło się bez kalumni.

Zwariowałam na punkcie rzeczonego estragonu (prawie napisałam estrogenu;). Obficie okraszane owym ziołem rumuńskie zupy smakowały intrygująco i wybornie. Zakupiłam paczuszkę na miejscu - w bukareszteńskim Lidlu, lub Tesco. Wybuchem śmiechu skomentowałam ‘made in Poland’. 

Tuż po powrocie ugotowałam zupę: chudy rosołek z estragonem… 

I tu zapada cisza, vel spada kurtyna milczenia. Najdelikatniej rzecz ujmując, to nie był TEN smak. - Może cząber, a nie estragon? - przekonywał Piotr. Odpuściłam na kilka tygodni.

Rzucili estragon!!! W, tym razem krakowskim Tesco. Nieśmiało nabyłam paczuszkę… ugotowałam chudy rosołek… do garnka wsypałam ziele i… z wrażenia rzec można - zamarłam. Poprzednie było widać zwietrzałe, a Ojczyzna na rumuńskiej ziemi najwyraźniej ze mnie zakpiła.

Zjadłam miskę, dwie… Włączyłam “Chwilami życie bywa znośne…” Napisałam pierwszy w życiu limeryk… (który doczekał się nawet komplementu: “Ty jedz tę zupę częściej”).

Post “od czapy” oszczędnie okraszam rumuńskimi judaikami.

 

Braszów. Synagoga Beth Israel.

  
Braszów. Pomnik Holokaustu przy synagodze Beth Israel.
 

Braszów. Strada Sforii - ulica Sznurowa, jedna z najwęższych w Europie. Ma długość 80 m i minimalną szerokość 111 cm. Znajduje się w pobliżu synagogi.
 

Sybin. Wielka Synagoga.

- Jechać do Rumunii?
- Koniecznie!!!
- Kiedy?
- Wczoraj!!!

wtorek, 20 sierpnia 2019

Dłoń


"Dwadzieścia siedem kości,
trzydzieści pięć mięśni,
około dwóch tysięcy komórek nerwowych
w każdej opuszce naszych pięciu palców.
To zupełnie wystarczy,
żeby napisać „Mein Kampf”
albo „Chatkę Puchatka”.”

Wisława Szymborska