środa, 29 kwietnia 2015

Zbliżenie X


“Pewnego dnia rozpoczęła się segregacja. Odbierano rodzicom dzieci. Płacz matek był niewyborażalny. Podczas wywózki dzieci, sadystycznie puszczano przez głośniki melodię “Mamusiu, kup mi konika”. Leciała w tle. Tego się nie da zapomnieć.”

/fr. wspomnień Leopolda Rosnera z obozu “Płaszów”, USC Shoah Foundation/


wtorek, 28 kwietnia 2015

3 x Singer


Jak wiosna, to słońce; jak słońce, to ciepło; jak ciepło, to hyc do kawiarnianego ogródka z dobrą książką! :) 

Singer oparty o singera w “Singerze”. 

Moc pozdrowień z krakowskiego Kazimierza!


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Sukces i porażka


Tytułowe określenia odnoszą się do znalezionych na cmentarzu żydowskim w Częstochowie symboli sepulkralnych (nagrobnych).

Sukces to ciekawe przedstawienie lwa przy ognisku. W płomieniach widać skrzyżowane kości i to właśnie jest ten smaczek.

Porażką jest wstęga do złudzenia przypominająca rolkę filmową. Już, już miałam nadzieję, że to nawiązanie do profesji zmarłego / zmarłej (jak najbardziej obecne w kulturze żydowskiej). Mój zapał ostudził Dani-Zahar z Izraela, który stwierdził, że inskrypcja na nagrobku jest prawie nieczytelna, ale macewa stara i upamiętnia kobietę. Zatem nie rolka filmu, a wstęga - ozdobna winieta. W najlepszym razie luźne nawiązanie do zwoju Tory, choć byłoby to nietypowe przedstawienie na nagrobku kobiety.

Jednak podobieństwo do taśmy fotograficznej / filmowej uderzające, prawda?



niedziela, 19 kwietnia 2015

Żonkile


Zginiem w walce, lub przeżyjem,
Wyjdziem kanałami,
Dał nam przykład Anielewicz
Jak przegrywać mamy.


Autorką projektu papierowego żonkila jest Helena Czernek z Mi Polin. Nawiązuje do żółtej Gwiazdy Dawida - symbolu naznaczenia Żydów, którego apogeum przypadło na okres II wojny światowej. Upamiętnia także żywe żonkile, które w rocznicę powstania Marek Edelman składał pod Pomnikiem Bohaterów Getta.

sobota, 18 kwietnia 2015

Tryptyk





Cmentarz żydowski w Częstochowie.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Tu i tam



Tu, czyli w Częstochowie.


Tam, czyli w Granadzie.

Antysemityzm ma się dobrze :(