Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 kwietnia 2021

Cichy Memoriał

 

Tak nazywa się malarski projekt autorstwa artysty Arkadiusza Andrejkowa, który tworzy murale (deskale) pamięci. Ściany domów, kamienic, stodół, szop zdobi portretami właścicieli, ich bliższych i dalszych członków rodzin.


Są i Żydzi, niewielu, ale są.

 

 Grybów, Źródło



Włodawa, Źródło

 

niedziela, 4 kwietnia 2021

Kol Ha'Olam Kulo

 
Kiedyś na smutki i smuteczki, dziś w rocznicę pandemii. Tym razem w wykonaniu Ofry Hazy. Idealne, nieprawda?
 
Cały, cały świat jeden wąski most / Ale ważne jest to, by się nie bać, by się nie bać wcale.
The entire world is a very narrow bridge / But the main thing is to have no fear at all. 
Kol ha'olam kulo gesher tzar me'od / Veha'ikar lo lefached k'lal. 


poniedziałek, 8 marca 2021

Matylda i pomarańcze

 
W pewnej uroczej księgarnio-kawiarni w Nowej Hucie odkrywam przyciągającą wzrok, estetyczną wizytówkę. To musi być ilustratorka dziecięcych książek - stwierdzam. Proroczo, jak się okazuje.

 

W dossier Artystki...

 

 




Czy wolę oryginał? No ba! Wszak co olej, to olej, ale fajnie, że i taka przeróbka istnieje i mogę ją Wam pokazać.

 

sobota, 2 stycznia 2021

Nie-upiorny Sylwester nie w Operze

 
Krakowska Opera nie zawiodła, grany przy pustej widowni koncert dostępny był online, po nieprzyzwoicie niskiej cenie. Oby obejrzały go tysiące melomanów, pozwalając zarobić Artystom, dla których nastały trudne czasy.

Tytuł „Noi cantiam! Chi canta è Libero” – „Śpiewamy! Kto śpiewa jest wolny” zaczerpnięty został z opery “Gioconda” Amilcare Ponchielliego. Jego wymowę podkreśliła, brawurowo wykonana w Wielkim Finale, “Oda do radości” - hymn Unii Europejskiej.

“(...) Jasność twoja wszystko zaćmi, złączy, co rozdzielił los / Wszyscy ludzie będą braćmi tam, gdzie twój przemówi głos…” Piękny i wymowny Koncert Sylwestrowy... 


piątek, 1 maja 2020

Seder


Proszę Państwa, przy stole siedzą sami Żydzi, a wieczerza nie jest niczym innym, jak kolacją sederową. Zgromadzeni świętują Pesach.
I co Wy na to?



“Ostatnia Wieczerza” Leonardo da Vinci zdobi ścianę refektarza klasztoru dominikanów Santa Maria delle Grazie w Mediolanie.

sobota, 4 kwietnia 2020

Na szlaku


Taką oto zoczyłam tabliczkę…


Wspaniały projekt i inicjatywa! Do tej pory są ponoć 4 takie oznaczenia śladów po mezuzach w Krakowie: na Wawrzyńca 16, Orzeszkowej 9, Sebastiana 34 i Limanowskiego 47. Znam o wiele więcej zachowanych śladów; anonimowy pomysłodawca projektu pewnie też. Liczymy zatem na kontynuację.

Tabliczka nie tylko wskazuje żydowski niegdyś dom, informuje o jego właścicielach, mieszkańcach, ale przede wszystkim ratuje sam ślad! Tak szybko znikają, bo… remont, wandalizm, bezmyślność, niewiedza...

sobota, 21 marca 2020

Chagall na bis


Czy na autoportrecie z poprzedniego posta zauważyliście dłoń artysty z siedmioma palcami? Mit ale zibn finger* w jidysz znaczy: wszystkimi siedmioma palcami, czyli… szybko.

Na sztalugach “Rosji, osłom i innym” - odrębny obraz Chagalla, mniej więcej taki sam na autoportrecie, jak w rzeczywistości.


O Chagallu pisałam także:
*Jidyszyście Markowi dziękuję za błyskawiczną konsultację.

czwartek, 19 marca 2020

Portret


“On śpi
On się zbudził
Naraz maluje
Bierze kościół i maluje kościołem
Bierze krowę i maluje krową
Maluje sardynką
Głowami ramionami nożami
Maluje bykowcem
Ciemnymi pasjami żydowskiego miasteczka
Nabrzmiałą erotyką rosyjskiej prowincji
Dla Francji
Bez wrażliwości
Maluje lędźwiami
Ma oczy na zadku
I nagle to wasz portret
To ty czytelniku
To ja
To on
To jego narzeczona
To sklepikarz z rogu
Dojarka
Babka położna
Są niecki pełne krwi
Po przemyciu noworodków
Nieba obłędu
Usta nowoczesności
Wieża korkociąg
Dłonie
Chrystus
Chrystus to on
On przebył dzieciństwo na Krzyżu
On codziennie popełnia samobójstwo
Nagle przestał malować
Był przebudzony
Teraz śpi
Dusi się swoim krawatem
Chagall się dziwi że jeszcze żyje”

/”Portret”, Blaise Cendrars/


Nie mogłam nie kupić i nie ułożyć, sami rozumiecie...

niedziela, 1 marca 2020

Wytyczna


Nie należy do moich idoli, ja zresztą takowych nie posiadam. Idoli… autorytetów… Jako ateistka nie uznaję słów “Bóg” i “grzech”. Jednak dla 95% (podobno:D) katolików w Polsce powinna to być niekwestionowalna wytyczna. Czy jest?

Mural wypatrzyłam w Oświęcimiu. Podwójnie wymowny zatem...


niedziela, 23 lutego 2020

Jazda


W dzieciństwie bardzo lubiłam oglądać jazdę figurową na lodzie. Pójście w ślady lodowych księżniczek było jednym z moich marzeń, piosenkarek i pianistek też :) 

Dlatego występ Julii Lipnitskiej z 2014 roku w Soczi - dziewczynki w czerwonym kostiumie do muzyki z “Listy Schindlera” wzruszył mnie i skłonił do refleksji, jak to czasami w życiu bywa… gdy klamrą spina się stare z nowym, dawne marzenie z obecną pasją...



czwartek, 9 stycznia 2020

Frida


Frida Kahlo zafascynowała mnie o wiele wcześniej niż tematyka żydowska, pewnie dlatego nie zwróciłam uwagi na pochodzenie ojca i europejskich dziadków malarki.

Uwielbiam jej obrazy, niebanalną urodę z brwiami jak skrzydła jaskółki, oryginalne stroje…

Wielką frajdę sprawiło mi ostatnio ułożenie dwóch autoportretów Fridy. Oto drugi z nich:


Gorąco polecam także piękny i bardzo malarski film “Frida”.

piątek, 27 grudnia 2019

Układanka


Prawie gotowy... portret Fridy Kahlo - mojej ulubionej malarki. Jej ojciec był Żydem o niemiecko-węgierskich korzeniach. W 1891 roku wyemigrował do Meksyku.


piątek, 2 sierpnia 2019

Obieg


Po okręgu z drutu kolczastego kręcą się figurki żołnierzy. Co i rusz któryś spada na podłogę. To gorzka refleksja Walida Siti na temat konfliktów zbrojnych. Kto wie, może nie tylko? Wszak życie ludzkie to ciągła walka… Tytuł instalacji - “Koło Fortuny”.


czwartek, 18 lipca 2019

Drzwi


“Drzwi zostały, ale przejścia już nie ma. Takich wejść prowadzących donikąd jest wiele. Za nimi żyją wnętrzności Kazimierza - niedostępne i zaniedbane. Ludzie zabijają je deskami, jakby chcieli powstrzymać przenikanie się dwóch światów. Przejścia już nie ma i nigdy nie będzie. Jak nie ma Gwiazdy Dawida, którą mogły tworzyć te deski.” /Bogdan Frymorgen/



W drewnie, metalu… wszędzie widzę Gwiazdy Dawida. Kiedyś w Rymanowie...


czwartek, 11 lipca 2019

40 lat później


Pytanie: Kto odmówi za mnie kadisz?


1975 rok, Przemyśl, Źródło

Odpowiedź:


2013 rok, Warszawa, Źródło

niedziela, 7 lipca 2019

Czaszka


Głowa pełna estetycznych przeżyć - idea irańsko-brytyjskiego artysty Kourosh Salehi jest mi bliska. Moja czaszka (o ile nie zostanie spopielona, co planuję) tak właśnie będzie wyglądać. Chodzi nie tyle o piękny ornament, co jego kształt :)

Tyle ze mnie pozostanie… 


Post i zdjęcie z cyklu “Wszędzie widzę Gwiazdy Dawida…”

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Truposznica


Jak opowiadać dzieciom o Holokauście? Dzieci lubią bawić się autkami, może zatem z pomocą “Truposznicy” autorstwa Franciszka Wacka?
Przedmiot-zabawka nawiązuje do obwoźnych komór gazowych; samochodów wywożących ciała, szczątki, prochy ofiar Zagłady.

Ciągnięty na sznurku wpisuje się w kategorię bio-obiektów Tadeusza Kantora - stanowi przedłużenie i uzupełnienie ciała aktora. Tego typu przedmiot pozornie pomaga, w rzeczywistości utrudnia / uniemożliwia ruch sceniczny. Truposznica spowalnia chód, trzeba stale mieć na nią baczenie.



poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Jajko mądrzejsze od kury


Historia ocalenia Solomona Perela zainspirowała Agnieszkę Holland, Agatę Tuszyńską, Lexa Drewinskiego. Jego plakat “Hitlerjunge Salomon” można podziwiać na wystawie “Judaizm w sztuce” w krakowskim Dworku Białoprądnickim.

Dla mnie to dzieło uniwersalne, odnoszące się zarówno do nazizmu, jak i całokształtu Zła. Mam własne, niezależne od intencji Artysty, luźne skojarzenia i interpretacje…

1. Czym skorupka za młodu nasiąknie…
2. Jajko mądrzejsze od kury…
3. Zło rodzi się powoli… Zaczyna od jednej rysy, skazy, jednego pęknięcia… Zło zaczyna się od gestu, słowa i od przyzwolenia na nie.


wtorek, 26 marca 2019

Płaskorzeźba


Wisi na dawnym ratuszu miasta Kazimierza i jest kopią tej przedwojennej. Mowa o płaskorzeźbie “Przyjęcie Żydów do Polski” dłuta Henryka Hochmana.

Elżbieta Janicka zaliczyła zabytek do przykładów przemocy filosemickiej, ale nie dlatego nie wspomniałam o nim gościom z Izraela. Po prostu nie podoba mi się to przedstawienie. Nie lubię, gdy ktoś przed kimś klęczy. Krzywię się widząc, że królowi Kazimierzowi Wielkiemu wyrastają z ramion anielskie skrzydła, co podkreśla religijny aspekt całej sytuacji.

Owszem, król Kazimierz był życzliwy Żydom, ale można to było uwiecznić inaczej.

Po zakończonym zwiedzaniu głównych żydowskich szlaków, szliśmy wszyscy do knajpy na obiad. Przecinaliśmy Plac Wolnica, by za chwilę Mostem Piłsudskiego przejść na drugą stronę Wisły. Tym samym mostem, którym w 1941 roku przepędzano Żydów do krakowskiego getta.

Muli opowiadał mi o ‘Yes, we can’, lub… trzy razy tak (czyt. tutaj).

Może więc naprawdę potrafimy… nie tylko nie być antysemitami, ale filosemitami z wyczuciem.

 

środa, 2 stycznia 2019

Nie-upiorny Sylwester w Operze II


(tym razem będzie wątek żydowski, a nawet dwa!)

Powiadają: jaki Sylwester - taki cały rok, z czego wynika, że od dawna moje życie przypomina bajkę. Operę, operetkę, balet i chór w jednym, gwoli ścisłości. Czasami cienko śpiewam, innym razem tańczę na palcach, to znów w tyle głowy słyszę grecki chór. Jak w życiu - sinusoida; grunt, że finalnie daleko mu do opery mydlanej.

Co roku koncert (a właściwie Wielkie Show) ma inny temat, inny motyw przewodni. 2018 żegnaliśmy patriotycznie (wiadomo - 100 rocznica…) - muzyką polską. Moniuszko, Chopin, Wieniawski, “Mazowsze”, “Śląsk”, Rodowicz, Wodecki, Wars… Brzmi zwyczajnie, a było pięknie! Dość powiedzieć, że i tym razem widownia na stojąco fetowała z artystami.

“Cała sala śpiewa z nami…” Śpiewała! Baby, ach te baby! i niejeden zimny drań, nieszczęsne Halki, Małgośki, panny od Kmicica, miłośnicy kolorowych jarmarków i ta, co się boi sama spać. Co niektórzy tańczyli walczyka :):):) 

W tle płakały wierzby, szumiały jodły, pędził kulig i padał śnieg… Na polskie pola i lasy, dostojny krakowski Rynek, dach Opery... 

W domu powitał nas obłędny zapach czulentu i trzy, cztery balonowe truchła. Pozostałe - srebrne i dorodne - strzelały sukcesywnie, oczywiście w towarzystwie szampana (jednorazowo). 

Postanowień noworocznych nie składam. Na myśl przychodzi mi jeden projekt (nazwijmy go “Szczęki”), który zamierzam doprowadzić do końca, a reszta? Wyjdzie w praniu, wszak życie to nie wybielacz.

Może poprawia mi się pamięć, bo tym razem zrobiłam zdjęcie ulubionego operowego plakatu. “Skrzypka na dachu” ilustruje Tora. Wiecie, że stroi się ją niczym oblubienicę? Ma sukienkę (tu akurat metalową) i własne ozdoby (tu keter Tora - korona Tory z dziewczęcych wianków). Nowy zwój wprowadza się do synagogi pod chupą (ślubny baldachim). Stąd welon. Zaś metalowy meil (płaszcz) to zwykła bańka na mleko - atrybut Tewji Mleczarza. Na niej żydowski napis milch (mleko). 

Uroczy mix nawiązań do tradycji żydowskiej, treści utworu, filozofii życiowej głównego bohatera.

I to tyle, Kochani, to tyle. Do Siego Roku!, a póki co - do przodu.

 

Daniemu T. bardzo dziękuję za błyskawiczne wsparcie translatorskie :)