Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycja żydowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycja żydowska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Na górze... na dole...

 

“Na górze róże, na dole fiołki / Kochajmy się jak dwa aniołki…”


Na górze klasztor, na dole synagoga - ot, uproszczony obraz Kalwarii Zebrzydowskiej. Miłości na linii j.w. raczej nigdy nie było. Dziś w miasteczku grama Żyda nie uświadczysz, w synagodze mieści się sklep meblowy.


Podziwiam oryginalne zachowane elementy: gzyms, drzwi, półokrągłe okna na parterze, klamkę, ślad po mezuzie...

 







niedziela, 13 grudnia 2020

Hora

 
Joel tańczy horę - radosny żydowski taniec, tu z okazji trwającej właśnie (10-18 grudnia) Chanuki.
 


sobota, 5 grudnia 2020

Kiedyś

 

To kiedyś była synagoga…

 

 

 

To kiedyś był cmentarz żydowski…

  




To kiedyś była mykwa…

 

To kiedyś był szpital żydowski...

 



piątek, 27 listopada 2020

Siła

 
Szczątki macew, które krzyczą wyrazistością liter, szepcząc swoje smutne opowieści... Przykuwają uwagę bardziej niż ocalałe nagrobki.  
 




Nie mogę się na nie napatrzeć...

sobota, 31 października 2020

Kuszenie

 
Choć mural ładny, jabłka na mnie nie działają. Za to kuczki bardzo, i owszem!
 


 
Piękny przykład kuczki - ostatniej zachowanej w Płocku. 

sobota, 11 kwietnia 2020

Wielkanoc


Powinnam pisać o Pesach, ale… w najbliższym Lidlu, w którym robię kompleksowe zakupy nie było nawet macy. 
 
Będzie zatem Wielkanoc, a o Pesach możecie przeczytać tutaj i tutaj.

Świat stanął na głowie, Bobe Majse także ma prawo ;) Zacisznego świętowania świąt wszelakich.




Miechunka zwana także "żydowską wiśnią".

sobota, 4 kwietnia 2020

Na szlaku


Taką oto zoczyłam tabliczkę…


Wspaniały projekt i inicjatywa! Do tej pory są ponoć 4 takie oznaczenia śladów po mezuzach w Krakowie: na Wawrzyńca 16, Orzeszkowej 9, Sebastiana 34 i Limanowskiego 47. Znam o wiele więcej zachowanych śladów; anonimowy pomysłodawca projektu pewnie też. Liczymy zatem na kontynuację.

Tabliczka nie tylko wskazuje żydowski niegdyś dom, informuje o jego właścicielach, mieszkańcach, ale przede wszystkim ratuje sam ślad! Tak szybko znikają, bo… remont, wandalizm, bezmyślność, niewiedza...

piątek, 3 kwietnia 2020

Pod Irysami


Ta pretensjonalnie nazwana restauracja mieści się w budynku dawnej synagogi w Skawinie pod Krakowem. Architektury nie sposób pomylić z czymkolwiek innym. Przetrwał... to jedyna jego zaleta.

Strawa materialna zastąpiła duchową, ot - jeszcze jedna sala bankietowa na komunie, stypy i prowincjonalne bankiety. Jej wystrój rani co wrażliwsze oko.

Nie miałabym nic przeciwko klimatycznej, żydowskiej knajpce, a najlepiej… żydowskiemu szynkowi! Miejscu, które zarabia, ale równocześnie ma świadomość swojej historii, funkcji; edukuje, szanuje, przybliża.


Gdy synagoga była jeszcze synagogą, nazywała się Chewra Tehilim - Bractwa Psalmowego.

“(...) W moim utrapieniu wzywam Pana
i wołam do mojego Boga;
usłyszał On mój głos ze swojej świątyni,
a krzyk mój dotarł do Jego uszu.
Zatrzęsła się i zadrżała ziemia,
posady gór się poruszyły,
zatrzęsły się, bo On zapłonął gniewem.
Uniósł się dym z Jego nozdrzy,
a z Jego ust - pochłaniający ogień:
od niego zapaliły się węgle.
Nagiął On niebiosa i zstąpił,
a czarna chmura była pod Jego stopami.
Lecąc cwałował na cherubie,
a skrzydła wiatru Go niosły.
Przywdział mrok niby zasłonę wokół siebie,
jako okrycie ciemną wodę, gęste chmury.
Od blasku Jego obecności
rozżarzyły się węgle ogniste.
Pan odezwał się z nieba grzmotem,
to głos swój dał słyszeć Najwyższy,
wypuścił swe strzały i rozproszył wrogów…”

/fr. Psalmu 18/ 

czwartek, 2 kwietnia 2020

Dachy


Dachy, dachy Kazimierza! A konkretnie najstarszej części dawnego żydowskiego miasta. Ulica Szeroka - tak, to ona!
Nieco w głębi, dotykający zieleni cmentarza biały budynek Synagogi Remu (z półokrągłym oknem), pomiędzy ulicą Szeroką a Wawelem.
Widok na zachodnią (głównie) pierzeję ulicy Szerokiej. Zza dużego drzewa wyziera fragment ceglanej Synagogi Starej (trzy półokrągło zwieńczone okna nad wejściem) - część z przedsionkiem, klatką schodową, pomieszczeniami biurowymi / szkoleniowymi (obecnie).
Synagoga Wolfa Poppera, przypory ściany zachodniej, fragment małego dziedzińca od ulicy Szerokiej.
Te fakty są często mylone, dlatego wyjaśniam: w 1335 roku król Kazimierz Wielki lokował odrębne od Krakowa miasto, które nazwał - od swego imienia - Kazimierzem. Oczywiście było to miasto chrześcijańskie, w którym pozwolił osiedlić się Żydom. Centrum dzielnicy żydowskiej stanowiła ulica Szeroka. 
Powrót do źródeł… z tarasu Hotelu Rubinstein w maju 2019 roku.

poniedziałek, 30 marca 2020

Dłoń na bis


Mam kolejne skojarzenia z dłonią… Głosowała, zaznaczyła krzyżyk w rubrykach takich, jak trzeba. W cywilizowany, demokratyczny sposób wyraziła swój sprzeciw wobec reżimu...
 
Tylko gdzie zatem podziały się palce?


Cmentarz żydowski w Szydłowcu. 

niedziela, 29 marca 2020

Grzesznie mi…


Zdecydowanie przewrotny tytuł posta, gdyż jako ateistka słowa “grzech” nie uznaję… Z drugiej strony bardzo na miejscu, jeśli chodzi o ortodoksyjny judaizm. 
 
Wyborna ośmiornica, która zagościła na moim talerzu (w stylu tzw. galicyjskim, a mam tu na myśli Hiszpanię) jest oczywiście trefna, jak wszystkie owoce morza.

Błogo mi… Zielono, “grzesznie” i radośnie!


środa, 25 marca 2020

Pesach 2020


Wczoraj w Londynie bejt din (sąd rabinacki / żydowski trybunał religijny) zwolnił Żydów z przestrzegania specjalnych zasad żywienia w trakcie zbliżającego się dużymi krokami święta Pesach. Będą mogli korzystać z codziennych produktów, czyli spożywać tzw. chamec (zakwas).

W sytuacji zagrożenia zdrowia i życia judaizm znosi przestrzeganie zasad koszerności, także regularnej. Czym zaś różni się zwykły kaszrut od kaszrutu na Pesach - wyjaśniam tutaj.


Talerz sederowy z Muzeum w tykocińskiej synagodze.

środa, 18 marca 2020

Lalki


Muzeum Zabawek w Karpaczu nie rozczarowało mnie, wręcz przeciwnie - zachwyciło! Z pewnością nie spodziewałam się żydowskich lalek!

Ortodoksyjna rodzina przy szabasowym stole… bo to najpewniej jest szabasowy stół. Z małym zgrzytem - menorą zamiast dwóch pojedynczych świec, nad którymi kobieta odmawia zwyczajowe błogosławieństwo. Brakuje także dwóch chałek nakrytych serwetą. Są za to butelka wina i kiduszowe kielichy.

Menora pojawia się tutaj jako łatwo rozpoznawalny symbol żydowskości, ot co.

Summa summarum - uroczy obrazek.


czwartek, 5 grudnia 2019

Azymut na cadyka


Przy okazji pewnego spotkania w Instytucie Judaistyki UJ w Krakowie dowiedziałam się, że niektóre nagrobki na cmentarzach w Izraelu pomalowane są na niebiesko.

Wiecie dlaczego? Ja nie wiedziałam. 

Kolor przyciąga uwagę i od razu kieruje przybysza (w domyśle religijnego Żyda) do macew cadyków, przy których zostawia się modlitwy i kwitele. Wybór koloru nie jest przypadkowy, nawiązuje do nieba. Wielcy rabini i cadycy są pośrednikami pomiędzy ludźmi a Bogiem, zanosząc doń wszystkie ziemskie prośby.

Malowanie ważnych nagrobków nie wynika z tradycji żydowskiej, jest po prostu użytecznym zwyczajem.

Za ilustrację niech posłuży zdjęcie wykorzystane już w innym poście - “Wielki Błękit”. Miejsce akcji: cmentarz żydowski w Chmielniku, a raczej to, co z niego zostało. Tymczasem nad kirkutem...