środa, 18 marca 2020

Lalki


Muzeum Zabawek w Karpaczu nie rozczarowało mnie, wręcz przeciwnie - zachwyciło! Z pewnością nie spodziewałam się żydowskich lalek!

Ortodoksyjna rodzina przy szabasowym stole… bo to najpewniej jest szabasowy stół. Z małym zgrzytem - menorą zamiast dwóch pojedynczych świec, nad którymi kobieta odmawia zwyczajowe błogosławieństwo. Brakuje także dwóch chałek nakrytych serwetą. Są za to butelka wina i kiduszowe kielichy.

Menora pojawia się tutaj jako łatwo rozpoznawalny symbol żydowskości, ot co.

Summa summarum - uroczy obrazek.


poniedziałek, 16 marca 2020

Świnie w Izraelu

Kolejny post z cyklu: ja pytam, Dani (Izraelczyk i polski Żyd) odpowiada. 
Ja: Czy hodowle świń w Izraelu są ograniczane ilościowo i terytorialnie?
Dani: W latach 60-tych uchwalono różne prawa ograniczające hodowlę świń, ale nie ich sprzedaż. Samo życie, a z czasem nawet Sąd Najwyższy uchylił te prawa jako niekonstytucjonalne. Dziś są tylko różne ograniczenia higieniczne. Nie brakuje wieprzowiny w Izraelu.
Ja: Czy racice nie powinny stykać się ze świętą ziemią Izraela, a zatem świnie hoduje się na specjalnych platformach?
Dani: To bzdura i fake news!

niedziela, 15 marca 2020

Zbliżenie XV


“W Weimarze nie było synagogi i żydowska ludność miasta, zawsze niewielka, skurczyła się w 1933 roku do 43 rodzin. Pięć lat później pozostało już tylko jedno żydowskie przedsiębiorstwo - sklep z lalkami Hedwig Hetteman. Podczas “nocy kryształowej” jej sklep został zdemolowany, szyba w oknie wystawowym rozbita, a lalki, tak kochane przez weimarskie dzieci, wyrzucone na ulicę. Po usunięciu z własnego domu do specjalnego “domu żydowskiego” Hedwig Hetteman dołączyła do ostatnich weimarskich Żydów i w jednym z trzech transportów, które wyjechały pomiędzy kwietniem i wrześniem 1942 roku, powędrowała do obozu Majdanek w Lublinie, gdzie tak jak wszyscy jej towarzysze została natychmiast zamordowana.” /fr. książki “Architekci śmierci” Karen Bartlett/


czwartek, 12 marca 2020

Niemieccy naukowcy


Ostatnio usłyszałam: “Nowy koronawirus jest w stanie przetrwać poza żywym organizmem średnio cztery-pięć dni, a w sprzyjających warunkach do dziewięciu dni - uważają niemieccy naukowcy. Ja tam wierzę niemieckim naukowcom.”

A mnie od razu stanęły przed oczami zdjęcia…






Akcja T4, eksperymenty medyczne, komory gazowe, krematoria… Za tym także stoją niemieccy “naukowcy”. Kto wie, może niebawem stwierdzą, że skutecznym sposobem na pozbycie się koronawirusa jest... pozbycie się zakażonych owym wirusem, najlepiej w pakiecie z rodzinami, tak na wszelki wypadek.

To kolejny przykład paranoi - strach przed tym, co niekontrolowalne, a co gorsza - usilne próby kontroli tego, co niekontrolowalne, na przykład przy pomocy niemieckich naukowców. 

Żeby nie było wątpliwości: nie neguję tego, co twierdzą… niemieccy, amerykańscy, polscy, bądź marsjańscy ;) specjaliści. Szczerze? Mało mnie to interesuje. Jestem psychologiem i wiem, że naprawdę groźna jest histeria, stadne reakcje i ich pokłosie: rosnący rasizm w stosunku do Azjatów (teraz pewnie i Włochów); kazania, w których winą za wirusa obarcza się homoseksualistów i kobiety dokonujące aborcji.

Myślący ludzie wiedzą, że EPIDEMIA to przysłowiowe pięć minut przede wszystkim dla dziennikarzy; myślący ludzie nie łykają każdego newsa z ulubionej stacji, gazety, portalu.

Kojarzycie wieloaspektową metodę rekrutacyjną Assessment Center? Jednym z typów zadań, które zleca się grupie badanych jest tzw. case study, czyli hipotetyczny, nierzadko dramatyczny problem do rozwiązania. Samolot ląduje awaryjnie w wysokich górach, przeżywa kilka osób, dysponujących określonymi przedmiotami. Co i w jakiej kolejności zrobić? Czego i w jakim celu użyć? Dookoła śnieg, mróz, zapada zmrok...

Gdy tego typu zadania wykonywałam sama, miałam o wiele większe szanse na przeżycie, niż gdy musiałam negocjować z grupą. I tego się będę trzymać! :)

środa, 4 marca 2020

Wagner, Chanel i Ikea


Post (w tej formie bodaj pierwszy) z cyklu: ja pytam, Dani (Izraelczyk i polski Żyd) odpowiada.
Ja: Wagner, Chanel i twórca Ikei byli antysemitami, sympatykami nazizmu, a Niemcy sprawcami Holokaustu. Jak współczesny Izrael reaguje na ich muzykę, produkty?
Dani: Muzyka Wagnera to ostatni już przykład bojkotu, który w praktyce istnieje do dzisiaj. Nie ma jakiegoś prawa, tylko decyzja orkiestr, redakcji radia i podobnych decydentów, żeby jego muzyki nie grać na koncertach i nie nadawać przez radio. Tu i tam znajdują się tacy, którzy to łamią (ostatnio w państwowej stacji radia muzyki klasycznej Kol ha-Muzika w 2018 roku) i kończy się to naganą dla redaktora.
We wszystkich innych dziedzinach nie tylko że nie ma bojkotu, ale niemieckie marki mają bardzo dobrą renomę. To samo z Ikea i Chanel. Nie ma żadnych ograniczeń prawnych, lub zwyczajowych.
Kiedy przyjechałem do Izraela na początku lat 60-tych było inaczej. Choć prawnie nie było to zabronione, w praktyce nie kupowało się produkcji niemieckiej. Ja też unikałem przez wiele lat. Podejście zmieniło się od lat 70-80-tych i dziś Berlin jest ulubionym miastem Izraelczyków.
Ja: Jak wygląda kwestia zakazu wjazdu do Izraela z powodu antysemickich, antyizraelskich poglądów? Np. słynna sprawa Güntera Grassa i jego wiersza “Co musi zostać powiedziane”.
Dani: Grass to zły przykład. Zakaz wjazdu wydał minister MSW, prawica i ultraortodoksja, ale było to populistyczne i sąd uchylił z braku dostatecznych powodów. To było symboliczne i niepraktyczne. Ale nasze służby bezpieczeństwa często nie dają prawa wjazdu lewicowym aktywistom politycznym, bez względu na ich pochodzenie i obywatelstwo. Jest wśród nich wielu Żydów z USA i Europy. Powód - związki z terrorystami.

wtorek, 3 marca 2020

Spisek


Nie boję się koronawirusa. Boję się paniki, prymitywnej psychologii tłumu, który rzuca się na sklepy, wykupuje maseczki i żele antybakteryjne, mydła i produkty spożywcze. Powoli staje się to zauważalne. 

Ludzie, idźcie po rozum do głowy! Wy wykupujecie, a producenci i sprzedawcy podnoszą ceny. Zarabiają krocie na waszej (naszej) głupocie! (zawsze miałam talent do rymowania).

Dwa przykłady z życia… Mądrości, luzu, dystansu i… spiskowej teorii dziejów.

Podobno na drzwiach wejściowych jednej z krakowskich aptek pojawiła się kartka z tekstem: “Maseczek i żelu antybakteryjnego brak, mamy za to spory zapas Nervosolu.” :)

Sprzedawca soczewek kontaktowych - kontaktowy :) i - zdawałoby się - rozsądny najpierw narzeka na panikarzy, histeryków, używa nawet słowa “wariaci”, a potem… nagle… stwierdza, że co do samego wirusa, to na pewno nie pochodzi od nietoperzy, tylko został sztucznie rozpylony.

Wy decydujcie, do której grupy chcecie należeć, a ja obstawię, ile czasu minie, gdy usłyszę, że koronawirus to sprawka Żydów. Od wieków oskarżani o zatruwanie studni i roznoszenie zarazy, co im tam! 2020 rok, komputery, postęp, globalizacja, social media i inne takie... Wszystko znika, gdy włącza się panika (wspominałam, że umiem rymować?), a ludzkim mózgiem zaczyna rządzić prymitywna psychologia tłumu.

Oprócz indywidualnych demonów, które… pogonić może tylko psychoterapia.


niedziela, 1 marca 2020

Wytyczna


Nie należy do moich idoli, ja zresztą takowych nie posiadam. Idoli… autorytetów… Jako ateistka nie uznaję słów “Bóg” i “grzech”. Jednak dla 95% (podobno:D) katolików w Polsce powinna to być niekwestionowalna wytyczna. Czy jest?

Mural wypatrzyłam w Oświęcimiu. Podwójnie wymowny zatem...