Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Działoszyce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Działoszyce. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2014

Kafle


Stał tuż obok działoszyckiej synagogi. Bejt ha-midrasz - dom studiów talmudycznych. Oba budynki wraz z chederem, biblioteką, mykwą i mieszkaniem rabina tworzyły centrum religijno-administracyjne gminy żydowskiej.

Do dziś przetrwała tylko Ona, po Nim nie został nawet ślad. A jednak coś wyłania się z trawy i błyszczy w słońcu... Biało-czerwona szachownica kafli. Pochodzą “jeszcze” z jesziwy, czy “już” z Domu Dziecka, który utworzono po wojnie, w opuszczonym pożydowskim budynku?

Zagadka, lub pomyłka. Lubię obie.


poniedziałek, 18 lutego 2013

Stopniowanie


Działoszyce. Jedyny zachowany w miasteczku ślad po mezuzie. W latach 30-tych XX wieku Żydzi stanowili prawie 80% ludności Działoszyc.  


 Bliski...


 Bliższy...


Najbliższy.

środa, 6 lutego 2013

Tabliczka


“Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu
strzelający nad ogrom królewskich piramid
nie naruszą go deszcze gryzące nie zburzy
oszalały Akwilon oszczędzi go nawet 


łańcuch lat niezliczonych i mijanie wieków
Nie wszystek umrę wiem że uniknie pogrzebu
cząstka nie byle jaka...”

/Horacy, fr. “Wybudowałem pomnik”/

Działoszyccy Żydzi byli zwykłymi ludźmi. Może ktoś z nich rymował, może muzykował. Nikt nie wyrósł na miarę Horacego. Jedynym pomnikiem, jaki przeznaczyło im życie był pośmiertny nagrobek.

Stały macewy na ogrodzonym murem kirkucie. Stał dom przedpogrzebowy i dom dozorcy. To wszystko nie zniknęło jednego dnia. To wszystko nie zniknęło wyłącznie z winy okupanta. Faktem jest, że zniknęło. Dzisiejszy cmentarz to dziki las bez jednego zachowanego nagrobka. Ich symboliczną funkcję pełnią wyrosłe na szczątkach ludzkich drzewa, a od 2009 roku przymocowane do drzew dwujęzyczne tabliczki.

Tabliczka. Żaden spiż, ani królewska piramida. Wiatr nią szarpie, strąca z drzewa, deszcz znaczy rdzą. A jednak... “nie wszystek umrę”. 







wtorek, 29 stycznia 2013

Elementarz


To jest cheder, a tam stoi młyn. Cheder to szkoła. Josek uczy się w chederze. Josek to Żyd. To jest książka Joska. A tu hebrajskie litery. Alef... Bet... powtarza chłopiec. To jest tate Joska. Tate jest dumny z syna.

To jest droga. Drogą jedzie wóz. Na wozie siedzą Żydzi. To jest Josek, a to jego tate. Tam jest kirkut. Kirkut to cmentarz żydowski. Tu stoi Niemiec. Niemiec trzyma karabin.

To jest cheder, a tam stoi młyn.
Cheder jest pusty.



Działoszyce. Dawny budynek chederu. Na drugim planie pozostałości młyna.

niedziela, 8 lipca 2012

Do kolekcji


Cień Gwiazdy Dawida... 


Bramka ogrodzenia pomnika upamiętniającego żydowskich mieszkańców Działoszyc.


Jest i Gwiazda na pomniku.

niedziela, 20 maja 2012

Szamesi i gabaje


Szames - opiekun synagogi. Dozorca, także pomocnik rabina i kantora. Dba o czystość, porządek, przygotowuje synagogę do nabożeństw, obwieszcza komunikaty gminy żydowskiej. Podlega gabajowi.

Gabaj - urzędnik gminy żydowskiej, administrator synagogi, zarządzający jej funduszami. Opiekun synagogalnych sreber i skarbony na datki, osoba odpowiedzialna za wynajem i sprzedaż miejsc w synagodze (im bliżej aron ha-kodesz, tym lepsze i droższe), wywoływanie do czytania Tory.

Powyższe funkcje zmieniały się na przestrzeni wieków, czasami zakres obowiązków szamesa i gabaja był szerszy, w zależności od zapotrzebowania danej gminy, lokalnego zwyczaju, czy indywidualnego zaangażowania w sprawy społeczności żydowskiej.

  
Działoszyce. Synagoga z poł. XIX wieku. Dziś starannie zaopiekowana ruina.



Ściana wschodnia z wnęką.  

  
Drzwi na babiniec.


Szamesi i gabaje...

Napis w języku hebrajskim: Dom modlitwy wspólnoty Izrae... (bez “l”)
/tłum. Zahar-Dani z Izraela/