częste powroty
w progi dawnego domu
skrzypce klezmera
Byłam z Piotrem na wyjątkowym koncercie! - Koncercie Chanukowym w synagodze postępowej Tempel w Krakowie. Trzynasty dzień grudnia - data skądinąd mroczna, na mauretańskim "niebie" świątyni gwiazdy, pod sceną światła, przy aron ha-kodesz chanukowy świecznik. Trzy świece uroczyście zapalił Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, w asyście Rabina Krakowa - Boaza Pasha i Przewodniczącego Krakowskiej Gminy Żydowskiej - Tadeusza Jakubowicza. Dyrektor Festiwalu Kultury Żydowskiej - Janusz Makuch pięknie opowiedział o Chanuce, a następnie zaprosił na scenę bohaterów wieczoru - dwie wspaniałe klezmerskie kapele: Bester Quartet i Kroke. Każdy zespół zagrał osobno, a następnie wspólnie wykonali przebój Ajde Jano.
Nie sposób opisać tego, jak grali i co się działo. To była muzyczna uczta! Od klaskania, a zwykle się nie wysilam, spuchły mi dłonie. Nie znam się na muzyce, nie będę więc dokonywała pseudo analiz (zresztą gdzieżbym śmiała) i siliła się na mądry ton. Napiszę po prostu, że byłam zachwycona! Rano o koncercie gruchały wszystkie krakowskie gołębie, które na tę okoliczność powinny raczej zamienić się w krakowskie słowiki ;) Nie przestały do dzisiaj.
Bilety otrzymaliśmy w prezencie od "Chederu", z którym za sprawą mojego bloga i posta "A taki cheder znacie?" nawiązałam przemiły kontakt. Czuję się zaszczycona, że link do Bobe Majse znajduje się na stronie internetowej Stowarzyszenia. Za wszystko pięknie dziękuję!
Grudzień to jednak niezwykły miesiąc...



Chanuka potrwa do piątku do zachodu słońca. Chcę pokazać wszystkie osiem świeczek :), w sprawie posta o samym święcie proszę więc jeszcze o chwilkę cierpliwości.